zamknij reklamę

Ligowy raport 13/16.IX.

Ligowy raport 13/16.IX.

Dwa mecze mega emocji. Pierwszy zakończony z happy endem, drugi z dużym niedosytem. Ze Śremu jak zawykle wracamy bez punktów. Najmłodsi przegrywają pierwsze spotkanie, ale wygrywa w nich duch fair play.

MŁODZIK – WZPN - III LIGA OKREGOWA MŁODZIK D2 GRUPA II

13 września 2017 – 2 kolejka; godz.17:00

Lotnik-1997 Poznań – Polonia II Środa Wlkp. 5-3 (2-0)

bramki: Wojtek 5’; Damian 21’; Marcin 36’; Maks 58’; Nikodem 60’ – Marcel 38’48’; Jeremi 52’.

     Ogólnie był to mecz walki, dwóch wyrównanych drużyn. Mimo że było mało efektownych akcji, pięknych bramek i dobrej młodzieżowej piłki, był to mecz, który każdy kibic chciałby przeżyć, przede wszystkim Lotnika. Mecz, który buduje mentalnie drużynę i jej kibiców, mecz z happy endem. Wracając do spotkania. Dla nas piękny początek, gdy Wojtek odzyskał piłkę przed polem karnym Polonii i trafił na 1:0. Następnie Damian pięknym strzałem za pola karnego podwyższył na 2:0, ustalając wynik pierwszej połowy. A że łatwo nie było to trzeba przypomnieć trzy efektowne interwencje Tomka i kilka świetnych odbiorów naszej obrony Bartka, Igora, Kuby i Szczepana.

     Druga część to wymarzony początek Lotnika. Złe wybicie rywala wykorzystał debiutant w młodzikach Marcin i podwyższył wynik na 3:0. Co działo się póżniej? W grze drużyn nic znacząco nie zmieniło się, ale to rywale doprowdzili do remisu!!! Konsternacja, szok. Wszyscy "winią" Krzyśka, który musiał opuścić mecz przy wyniku 3:0. Co więcej po drugiej bramce dla Polonii czarne chmury nadciągały nad Daszewice w przenośni i w rzeczywistości. Ale nie na marne wspiera nas hasło „gramy do końca”. Ostatnie osiem minut to groźne kontry gości i napór Lotnika, z których to my wyszliśmy zwycięsko. Najpierw szalejący na skrzydle Wojtek wrzucił piłkę w pole karne, gdzie dobił ja Maks, a chwilę później w ostatniej akcji meczu Nikodem uciekł obrońcą i nie dał szans bramkarzowi rywala. Jeżeli Polonia nauczyła nas że 3:0 to jeszcze nie jest po meczu, tak my pokazaliśmy charakter, że gra się 60 minut. Brawo drużyna, tego meczu szybko się nie zapomni. Warto dodać że po meczu okazało się że mamy diament i może uda wypromować się nowego sędziego z naszych szeregów. Wprawdzie sędziował na lini, ale i sam Listkiewicz odniósł tu sukces i uznanie.

Lotnik-1997: Tomek Stelmaszyk - Damian Arciszewski, Kacper Arnt, Szczepan Byndas, Rysiek Figler, Bartek Jamrożek, Nikodem Kruk, Maks Nasternak, Marcin Nowak, Igor Strzelczyk, Kuba Szturomski, Wojtek Wardal, Eryk Wundersee, Sami Zubair, trener: Sebastian Zadencki.

Grano 2x30 minut.

16 września 2017 – 3 kolejka; godz.15:00

UKS Śrem – Lotnik-1997 Poznań 6-3 (5-0)

bramki: Oskar 1’15’; Feliks 8’36’; Staś 16’; Kuba 20’ – Maks 40’; Damian 56’; Nikodem 59’.

     Na mecz do Śremu jechaliśmy z obawami, ale z małymi nadziejami. W tym roczniku rywale do Poznania odsyłali nas zawsze z bagażem bramek, pokazując przy tym dobry futbol. My mieliśmy nadzieje, że z racji „awansu boiskowego orlik-młodzik” może wreszcie się odkujemy. Niestety pierwsze minuty, jak i cała pierwsza połowa pokazała, że jeszcze nie tym razem. Ogólnie wyglądało to jakby nasi zawodnicy mieli powiązane nogi, a piłka była z kamienia. Nie przypominaliśmy drużyny z pierwszych spotkań. Szybko stracona bramka, nastepnie druga, nie dawała dobrych rokowań na to spotkanie. My z trudem przedostawaliśmy się na stronę gospodarzy. Można powiedzieć, że gdyby wynik pierwszej połowy byłby wyższy, pretensję mieć moglibyśmy tylko do siebie. To my pozwoliliśmy rywlowi na wszystko, a że zagrał bardziej ambitniej dał nam srogą nauczkę. Jak trener w przerwie stwierdził „na boisku był tylko UKS Śrem, ale w dwóch różnych strojach”.

     Druga połowa była już dużo lepsza. Wprawdzie straciliśmy jeszcze bramkę na 0:6, ale od tego momentu graliśmy lepiej. Stwarzaliśmy sobie okazje i efektem były dla nas trzy bramki choć mogło być ich więcej. Ponownie dobra nauczka dla nas na przyszłość. Rywalom warto pogratulować pracy jaka włożyli i wkładają, jak i brawa dla miasta i klubu z racji tego co robi się tam dla sportu. 

Lotnik-1997: Tomek Stelmaszyk - Damian Arciszewski, Kacper Arnt, Szczepan Byndas, Rysiek Figler, Bartek Jamrożek, Nikodem Kruk, Maks Nasternak, Marcin Nowak, Igor Strzelczyk, Kuba Szturomski, Wojtek Wardal, Eryk Wundersee, Sami Zubair, trener: Sebastian Zadencki.

Grano 2x30 minut.

Pozostałe wyniki:

Kotwica II Kórnik – UKS Śrem 2:3

Warta Śrem – LPFA Bułgarska Poznań 6:2

ORLIK STARSZY – WZPN – III LIGA OKREGOWA ORLIK E1 GRUPA X

09 września 2017 – 2 kolejka; godz.10:20

Karolinka Koziegłowy – Lotnik-1997 Poznań 3-3 (0-3)

bramki: Filip 33’46’50’ – Marcin 7’21’; Michał 19’.

     16 września z rana, udaliśmy się na kolejny mecz w ramach Ligii WZPN. Lekko zaspani spotkaliśmy się przy naszym boisku (nota bene piękniejszym z dnia na dzień – już działa system nawadniania) i udaliśmy się do Koziegłów, na mecz z tamtejszą Karolinką. Na miejscu, w „prawie” Koziegłowach (gdyż orlik okazał się chyba w Czerwonaku) żadnej Karolinki nie było (ani innej dziewczyny) – tylko sami chłopacy z drużyny przeciwnej.

     Mecz zaczęliśmy o 10.00. Pierwszy gwizdek i do boju! Podbudowani zwycięstwem z pierwszego meczu ligowego, ruszyliśmy do ataku. 7 minuta meczu, szybka akcja Wojtka, podanie do Marcina i GOOOLLLL – cieszyliśmy się z pierwszej bramki w tym meczu. Drużyna Karolinki ruszyła do odrabiania strat. Atakowali zarówno naszą bramkę jak i naszych zawodników… Co rusz któryś z naszych leżał na ziemi zwijając się z bólu. Po chwili wstawał i z grymasem cierpienia na twarzy, a czasem i śladami łez, walczył dalej. Zaciętość i zdecydowanie w obronie opłaciło się. W 19 minucie Dominik mocno kopnął na bramkę. Cudem wybita piłka (przez bramkarza Karolinki) trafiła pod nogi Michała, który nie mógł przegapić takiej sytuacji. Lekki, finezyjny strzał i MAMY TO – 2:0 dla nas! Kolejna bramka dla naszej drużyny padła już 2 minuty później. Kolejny raz asysta Dominika, strzał Marcina – i w 21 minucie Marcin zdobył swoją drugą bramkę w meczu. Wynik nie zmienił się do przerwy.

      Na drugą połowę wyszliśmy pełni optymizmu. Gra się układała, wynik był korzystny. Cóż więcej trzeba. Niestety, trener drużyny z Koziegłów musiał mieć w szatni CIĘŻKĄ GATUNKOWO rozmowę ze swoimi zawodnikami, gdyż drużyna ta zaczęła grać lepiej… W 33 minucie szczęście odwróciło się od nas – bramka dla Karolinki. 13 minut później – drugi gol dla Koziegłów. Do końca meczu zostały tylko 4 minuty. Kibice obu drużyn „szaleli” przy liniach bocznych (że o trenerach nie wspomnę – grunt, iż „Tamten” przekrzyczał „Naszego” – trudno uwierzyć a jednak ).

Przyszła 50 minuta meczu. Posłaliśmy piłkę na aut, w okolicach połowy boiska. Drużyna przeciwna szybko wykonała aut, nasi zawodnicy nie zdążyli się cofnąć. Rozpaczliwy strzał ostatniej szansy zawodnika Karolinki i piłka, po rękach Mateusza, zatrzepotała w siatce. 3:3!!!! Nawet nie rozpoczęliśmy gry – sędzia zakończył spotkanie.

Podsumowanie – jak zwykle – powstało, gdy już przestałem płakać nad wynikiem:

  1. Gramy bardzo dobrze. Mamy 2 mecze i aż 4 punkty. Przy strzelonych bramkach 11 i straconych 5. Wynik – bardzo dobry. Widać, że jest potencjał w drużynie.
  2. Coraz bardziej również chłopacy stosują się do zaleceń czy też poleceń trenera. I dobrze. Dobrze też, że trener daje szansę grania wszystkim chętnym. To wzmacnia poczucie jedności wśród zawodników. Praktycznie wszyscy grają mniej więcej po tyle samo minut. Budowany jest TEAM – a to jest ważne.
  3. Zabrakło lekko koncentracji – ale to wypracujemy.
  4. Generalnie – do przodu!

Lotnik-1997: Mateusz Dziamski - Filip Boruch, Jakub Boruch, Dominik Czapelski, Michał Jackowski, Piotr Małyszek, Marcin Nowak, Kacper Pigla, Wojciech Wardal, trener: Mariusz Pietrasz.

Grano 2x25 minut.

Pozostałe wyniki:

Stoper Poznań – Lider Swarzędz 2:10

Piast Kobylnica – Wiara Lech Poznań 1:0

ORLIK MŁODSZY– RED BOX JUNIOR LIGA

16 września 2017 – 1 kolejka; godz. 8:55

SPWP I Września – Lotnik-1997 Poznań 4-1 (3-0)

bramki: Nieznani 3’4’6’8’– Filip 10’.

     Spotkanie to sędzia zakończył odgwizdując dla nas walkower. Jedenak po chwili rywale dojechali spóźnieni i idąc z duchem sportu zgodziliśmy się rozegrać to spotkanie w skróconym czasie. Zagraliśmy 2 razy 6 minut. Z powodu braku „etatowego” bramkarza jego miejsce między słupkami zajęli Filipowie każdy po jednej połówce. Rywal od poczatku zaczął mocnym szturmem na naszą bramkę, będąc mocno zmotywowanym. Popełniliśmy kilka błędów w obronie i przeciwnicy objeli szybko dwubramkowe prowadzenie. Druga część już dużo lepsza w naszym wykoaniu. Filip W. strzelił pierwszą bramkę w tym sezonie na Red Box dla nas i to cieszy. Mogliśmy jeszcze podciągnąć wynik, ale świetną interwencją popisał się bramkarz z Wrześni po ładnym strzale Kacpra. Jednak najwieksze brawa należą się całej drużynie za postawę Fair Play i rozegranie tego spotkania z rywalami.

Lotnik-1997: Filip Szeszuła – Piotrek Filipowski, Franek Jeżowski, Mateusz Jung, Kacper Kuciak, Kuba Kuzak, Filip Pozorski, Filip Walentowicz, trener: Damian Kobierski.

Grano 2x6 minut.

Pozostałe wyniki:
RED BOX Poznań – RED BOX Suchy Las 5:1

SPWP II Września – UKS Śrem 2:2

PS Gniezno – SF Luboń 2:6

SPWP I Września – SF Luboń 3:3
SPWP II Września – PS Gniezno 4:1

RM TEAM – UKS Śrem 4:1

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij